środa, 24 sierpnia 2011

laleczka

w końcu skończyłam, nie szło mi wcale, nie miałam weny, modelina czeka ale nie lubie zostawiać nieskońćzonych prac, wiec dłubałam sobie powolutku. Chociaż teraz mi duuużo trudniej bo kocurrra strasznie chce pomagać co skutkuje tym ze mam całe nogi podrapane. No ale jest





4 komentarze:

  1. Superowa!!!
    Ale boska. Świetnie ci wychodza te lale!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna!!!!!!!!!Pewnie kicia też chciała swoją lalę:)

    OdpowiedzUsuń